Sandra Pączek

Sandra

Sandra Pączek lubi śpiewać, ale nie studiuje muzyki. Drugą jej pasją są konie i z nimi wiąże swoją przyszłość.

Sandro, jaką uczelnię wybrałaś i jaki kierunek studiujesz?
Studiuję hipologię i jeździectwo na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie.

Co to jest hipologia i dlaczego wybrałaś akurat ten kierunek?
Hipologia  to nauka, która porusza tematykę związaną z użytkowaniem wierzchowym i hodowlanym koni. Pozwala na bliższe poznanie natury tych zwierząt.  To właśnie konie przyciągnęły mnie na ten kierunek aż do Lublina. Konie są moja pasją od dzieciństwa. Już będąc małym dzieckiem bardzo mnie do nich ciągnęło.

Na którym jesteś roku i jakich uczysz się przedmiotów?
Jestem na drugim roku. Jeżeli chodzi o przedmioty, to tak jak sugeruje nazwa kierunku jest masa przedmiotów bardzo 'przydatnych’ w jeździe konnej takich jak: mikrobiologia, chemia, chemia rolna, biochemia, genetyka populacji(pogrom), hodowla trzody chlewnej, bydła, drobiu, a w kolejnych latach będzie także hodowla zwierząt futerkowych oraz pszczół. Z przedmiotów związanych z końmi były: anatomia i fizjologia konia, użytkowanie koni, woltyżerka, zasady wstępnego treningu koni oraz ich żywienie. W kolejnych semestrach jest podział na ścieżkę hodowlaną i wierzchową, na której będę miała takie przedmioty jak: praktyka i teoria ujeżdżania, skoków oraz WKKW – Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego. Są to 3-dniowe zawody : skoki, ujeżdżanie, cross, metodologia instruktażu w jeździectwie. Zróżnicowana tematyka przedmiotów sprawia, że nie ma  czasu na nudę 🙂

 

Dlaczego wyjechałaś tak daleko? Nie było bliżej uczelni z takim kierunkiem?
Właśnie… ta odległość. Nabrałam się na haczyk jakim był „nowy kierunek”, ale nie żałuję swojego wyboru. Lublin to bardzo przyjazne miasto. Mój kierunek liczy 20 osób, a więc wszyscy bardzo dobrze się znamy i nieźle dogadujemy.

Swojej przyszłości nie związałaś z muzyką, a wiem, że śpiewasz.  Czy możesz zdradzić dlaczego nie wybrałaś uczelni z kierunkiem muzycznym?
Muzyka zawsze  szła na równi z jeździectwem. Jednak może była ciut bardziej dostępna niż konie. Gdy zaczęłam profesjonalnie uczyć się śpiewu, uświadomiłam sobie, jak niewiele potrafię. Tak samo jest w jeździectwie. Im więcej się dowiaduję, tym większą mam świadomość ile jeszcze nauki przede mną.  Chciałabym studiować kierunek związany z muzyką i cały czas rozmyślam, czy od przyszłego roku nie rozpocząć drugiego kierunku. Przez cały czas  kształcę się w zakresie śpiewu.

Na polu muzycznym odniosłaś już  sukcesy. Opowiesz o nich?
Najwięcej satysfakcji sprawił mi udział w Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty w Krakowie. Jest to ogólnopolski festiwal dla osób niepełnosprawnych organizowany przez Annę Dymną. Najpierw wysyła się demo, a następnie z całej Polski wybierane są osoby – 16 z każdej grupy wiekowej, które w Warszawie w Łazienkach walczą o miejsce w finale. Ostatni etap odbywa się co roku w czerwcu na Rynku Głównym w Krakowie.  Miałam szczęście i udało mi się dotrzeć do finału. Zaśpiewałam w duecie z Mrozem utwór „Miliony monet” oraz solo „Przyszli o zmroku”.
W 2012 roku wygrałam Talent Show, który był organizowany w Wicku. Dzięki temu mogłam zaśpiewać przed Anią Wyszkoni w Sali Kongresowej w Warszawie oraz przed zespołem Golec Orkiestra w Lublinie. Potem wygrałam Talent Show w Słupsku, otrzymując główną nagrodę.

Czy posiadasz strój do jazdy konnej?
Oczywiście posiadam kompletny strój: bryczesy , oficerki,  kask , rękawiczki, koszulę i marynarkę na zawody oraz bat.

Czy Twoje koleżanki i koledzy z roku zazdroszczą Ci, że mieszkasz w Łebie? Co mówią na temat naszego miasta?
Lublin jest daleko: ani gór, ani morza, dlatego pierwszą reakcją zawsze jest zdziwienie: „ Tak daleko?”, a potem zawsze pytanie dlaczego do Lublina, a nie bliżej. Koleżanki zazdroszczą mi morza i plaży. Nie mają tego na co dzień, więc to zrozumiałe. Kilka osób było w Łebie i uważają, że jest to bardzo przyjemne miasteczko.

Co robisz, gdy masz czas wolny?
Oj, czasu wolnego mam zdecydowanie za mało. Studia, konie, śpiew zajmują sporo czasu. Wolne wieczory najczęściej spędzam ze znajomymi z roku.

 

Dziękuję za rozmowę!